sobota, lutego 13, 2010

Zupa-krem z buraków

Oryginalny przepis zawierał sok z pomarańczy i dodatek jogurtu, ale że aktualnie nie mogę, to pominęłam. Dodałam za to mrożoną zieloną fasolkę, bo miałam i mi konweniowała (miksowałam przed dodaniem fasolki, potem gotowałam jeszcze kwadrans, aż zrobiła się miękka).

Zdjęcia i przepis na Kwestii smaku.

niedziela, stycznia 31, 2010

Gulasz z piwem

  • 500g wołowiny
  • 1 duża cebula
  • 2 mniejsze łagodne papryki albo 1 duża (zwykle daję po kawałku różnokolorowych)
  • 0,33-0,5l ciemnego piwa (zwykle Noteckie niepasteryzowane, dzisiaj było Czarne miodowe)
  • kilka ząbków czosnku
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • oliwa/smalec, pieprz, sól, ziele angielskie, liść laurowy, ew. boczkowa kostka rosołowa

Wołowinę pokroić w niedużą kostkę, obsypać mąką. Cebulę i paprykę pokroić w dość grubą kostkę. Na tłuszczu podsmażyć paprykę w proszku, dodać cebulę i smażyć, aż cebula się nieco zeszkli. Dodawać w małych porcjach wołowinę, żeby dobrze obsmażyć każdy kawałek. Dopiero po obsmażeniu posolić. Dodać paprykę, czosnek i jeszcze chwilę podsmażyć.

Powoli dodawać piwo, jeśli jest za mało płynu, uzupełnić wrzątkiem. Dodać ziele i listek, można wrzucić kostkę rosołową (niekoniecznie, ale akurat lubię smak tej boczkowej). Gotować co najmniej godzinę na najpierw większym, potem mniejszym ogniu. Po koniec gotowania dodać pieprz.

poniedziałek, grudnia 28, 2009

Pasta serowa

  • ser żółty - różne gatunki
  • majonez
  • czosnek

Ser zetrzeć niezbyt drobno, dodać tyle majonezu, żeby utworzyć dającą się smarować masę i tyle czosnku, ile się chce. Pasta dobrze wychodzi z serów mieszanych - czedar z parmezanem, gouda z wędzonym (np. roladą ustrzycką), można pokombinować z dodaniem pleśniowych, ulubionych ziół itp. Zdarza mi się na bazie tej pasty robić sałatkę ze startym zielonym ogórkiem bądź rzodkiewkami, zastępując majonez jogurtem bałkańskim.

sobota, grudnia 26, 2009

Wigilijna zupa grzybowa

  • filiżanka suszonych grzybów (nie wiem, jakie, nie znam się, od teściowej dostałam, takie brązowe)
  • włoszczyzna - marchew, seler, pietruszka, por
  • nieduża cebula
  • sól, pieprz
  • opcjonalnie śmietana 30%

Grzyby namoczyć na noc w wodzie. Rano nie wylewać tej wody, tylko razem z nią wlać grzyby do garnka, dodać pokrojoną cebulę (można ją ciut podsmażyć, ale wymyśliłam, żeby nie dodawać do wywaru tłuszczu), podgotować 20 minut, dodać włoszczyznę i sól (półtorej łyżeczki to było o pół za dużo), gotować kolejne 40 minut, aż włoszczyzna będzie miękka. Włoszczyznę wyrzucić albo, jak kto lubi, zjeść - w każdym razie wyjąć z zupy, resztę przecedzić (tylko nie do zlewu!). Część grzybów drobno pokroić, resztę - jak włoszczyznę - wyjąć i zutylizować (np. jako nadzienie do krokietów) bądź wyrzucić. Można zabielić śmietaną, hartując ją najpierw kilkoma łyżkami gorącego wywaru (ten etap pominęłam, bo aktualnie nie konweniuje mi nabiał, bez śmietany była smaczna). Podać z jakimś drobniejszym makaronem bądź pierożkami.

sobota, listopada 21, 2009

Jesienna zupa z papryką

  • zielona i czerwona papryka
  • 150 g wędzonego boczku
  • dwie gałązki selera naciowego
  • garść oliwek (oryginalnie czarne, ja miałam zielone)
  • puszka pomidorów bez skórki
  • po łyżce białej i czerwonej fasoli z puszki (dałam po 4 łyżki)
  • 4-5 łyżek oliwy
  • 700 ml wody

Przepis z listopadowej "Kuchni". Podsmażyć pokrojony w kostkę boczek na oliwie. Dodać pokrojoną w kostkę paprykę, dusić około 5 minut. Dodać seler naciowy pokrojony w centymetrowe paski, oliwki (były duże, więc też kroiłam) i pomidory. Na tym etapie dosypałam nieprzepisową łyżeczkę soli i dodałam suszonej bazylii. Gotować 25 minut. Dodać fasolę i gotować kolejne 5 minut.

sobota, listopada 14, 2009

Sałatka z kaczką

  • 1 upieczona zimna pierś z kaczki (według tego przepisu)
  • pół zielonej papryki
  • sałata (mieszanka roszponki i radicchio)
  • pęczek rzodkiewek
  • 1 większy ogórek kiszony
  • 10-15 oliwek
  • winegret z oliwy, octu balsamicznego, czosnku i bazylii

Sałatka powstała w ramach czyszczenia resztek z lodówki.

Sałatę podrzeć na niewielkie kawałki (roszponki mi się nie chciało rozdzielać na listki, była w kępkach). Kaczkę pokroić w cienkie plasterki, podobnie paprykę, rzodkiewki, oliwki i ogórka. Zalać winegretem. Można też dodać majonezu bądź posypać ulubionymi ziołami.

sobota, października 03, 2009

Ciasto ze śliwkami

Będąc młodą matką, jestem leniwa i z okazji jesiennych śliwek oraz wprowadzania przy sobocie nastroju za pomocą zapachu ciasta, zrobiłam ciasto z torebki[1] (dr Oetker, ciasto biszkoptowe). Przepisu nie będzie (bo zakładam, że wrzucenie składników według opisu na torebce, dorzucenie śliwek i upieczenie według instrukcji jest trywialne[2]), ale za to przemycę dwie anegdotki.

[1] Szef TŻ, Amerykanin, objaśnił przy okazji jakiejś kolacji, czemu do ciast w torebkach trzeba dodawać mąkę, jajka, masło itp. składniki, mimo że większość z nich da się sproszkować. Kiedy jakaś firma przygotowała ciasto wymagające tylko dolania wody i wymieszania, zostało oprotestowane przez amerykańskie gospodynie domowe, które nie miały przyjemności z pieczenia - dodawania składników, ważenia tych 10 deka (czy pół funta) masła i nie mogły z dumą (oczywiście należycie wyśmianą przez opowiadającego) opowiadać, że same zrobiły ciasto. Mnie to nie oburza, jestem dumna nawet z ciasta z torebki.

[2] Któryś z profesorów matematyki przeprowadzał jakiś dowód, zapisując drobnym maczkiem na wykładzie tablicę za tablicą, z rzadka komentując. Przy przejściu z jednej tablicy na drugą machnął znak "=" i stwierdził: "To przejście jest trywialne". Nieśmiało wychynął student i poprosił o wyjaśnienie tego przejścia, bo jego zdaniem trywialne nie jest. Profesor popatrzył na studenta, na tablicę, zamyślił się, zaczął kartkować podręcznik, zamyślił się ponownie, wyszedł, wrócił po kwadransie i oznajmił: "Przemyślałem to, to przejście jest trywialne".