sobota, marca 01, 2014

Cytrusy

  • 750 g czerwonych pomarańczy bez skóry,
  • 200 g brązowego cukru trzcinowego,
  • 200 ml wody,
  • 3 gwiazdki anyżu,
  • 2 gałązki rozmarynu.

Pomarańcze obrać ze skórki i większości białych błonek, pokroić na mniejsze kawałki. Smażyć w dwóch turach po godzinie, najpierw tylko z cukrem i wodą, potem z przyprawami. 200 g cukru to aż za dużo, bo sycylijskie czerwone pomarańcze są bardzo słodkie - raczej dżem naleśnikowo-kanapkowy. Wyszły dwa nieduże słoiki. I trochę na kanapkę.






  • 1,3 kg niewoskowanych pomarańczy eko,
  • garść pokrojonej w wąskie paski skórki (bez albedo),
  • kilka gwiazdek anyżu,
  • łyżeczka imbiru,
  • szklanka wody,
  • 0,5 kg brązowego cukru trzcinowego.

Skórkę obrać bardzo cienko (np. obieraczką), pokroić w wąskie paski. Pomarańcze smażyć jak wyżej, kiedy zaczną się rozpadać, dodać skórkę i przyprawy. Pomarańcze są słodkie, ale skórka dodaje odrobinę goryczki; dobrze pasuje do serów pleśniowych. Wyszły dwa półlitrowe słoiki.

sobota, września 28, 2013

Sos pomidorowy

Esencja przepisu jest stąd, z drobnymi modyfikacjami:

  • 4 kilo pomidorów
  • 2 spore cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • świeża bazylia
  • 2 marchewki
  • pietruszka
  • 2 czerwone papryki
  • suszone zioła prowansalskie i oregano
  • nieco soli, pieprz

Wyszło 6 słoików (brawa dla copyrightera za " Częściowo przezroczysty; ułatwia znalezienie tego, czego szukasz, nieważne, gdzie stoi słoik") i porcja do dzisiejszych klopsików.













środa, września 11, 2013

... czasem też robi dżem

W tym roku zrobiłam:

Truskawka z rabarbarem





Czarna i czerwona porzeczka



Czerwona porzeczka





Śliwki






Brzoskwinie / morele

Poważnie myślę jeszcze o gruszkach (BO SĄ), a mnie zostały trzy puste, czyste słoiki.

poniedziałek, kwietnia 01, 2013

Ciasto cytrynowe z maślanką

Nie dość, że ciasta z bloga Agnieszki wychodzą mi od ręki, to - dodatkowo - córka moja, kapryśna kulinarnie, spróbowała, zjadła i orzekła, że dobre, zwłaszcza skórka. W przepisie udało mi się nic nie zmienić (również piekłam w formie keksowej 11x24 cm), aczkolwiek robiłam bez syropu.


  • 225 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • skórka starta z 1 cytryny
  • 125 g miękkiego masła
  • 200 g cukru
  • 1/2 łyżeczki aromatu cytrynowego
  • 3 jajka
  • 125 ml maślanki

Nagrzać piekarnik do 170 C, formę wyłożyć papierem do pieczenia (wystarczy; nie smaruję masłem i nie wysypuję bułką, bo mi się nie chce i nie mam bułki tartej).

Masło utrzeć z cukrem, dodać aromat cytrynowy. Potem po jednym jajko, po każdym jajku miksować, żeby było gładkie. Mąkę wymieszaną z proszkiem, solą i skórką z cytryny dodawać porcjami na zmianę z maślanką. Fajne jest to, że brudzi się jedną miskę i można miksować.

Piec 50-60 minut, aż patyczek będzie suchy (w oryginalnym przepisie czas pieczenia jest dłuższy, ale tyle starcza). Pod koniec pieczenia można przykryć ciasto papierem, bo zaczyna się spiekać wierzch.


piątek, grudnia 07, 2012

Brownie, czyli jak być domową boginią

  • 375 g masła
  • 375 g gorzkiej czekolady
  • 6 dużych jajek
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 500 g cukru
  • 225 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 300 g orzechów włoskich

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Czekoladę i masło rozpuścić w rondlu, ostudzić. Jajka, cukier i ekstrakt waniliowy utrzeć. Ostudzoną czekoladę dodać do masy jajecznej, dosypać mąkę, wymieszać, żeby nie było grudek. Dodać orzechy. Formę (kwadratową, dość dużą - u mnie 35x23 cm) wyłożyć papierem, wlać ciasto. Piec 25 minut, można przykryć w połowie pieczenia górę, bo się spieka.

W środku ciasto może zostać kleiste, ale raczej nie półpłynne. Da się pokroić w nierówne kwadraty.

Przepis z "Jak być domową boginią" Nigelli Lawson.
(Zdjęcia pretekstowe, wieczorne).

piątek, maja 11, 2012

Chłodnik

Przepis żywcem ze SNAFU, w zasadzie bez modyfikacji:

  • dwa pęczki botwinki
  • 2 kefiry naturalne, 1 jogurt naturalny (duże)
  • pęczek rzodkiewek, drobnego szczypiorku i kopru
  • 4 spore ząbki czosnku
  • 3 nieduże ogórki gruntowe
  • sok z pół cytryny
  • Sól, pieprz

Jedynie zrobiłam to, czego chyba nie ma w przepisie, a moim zdaniem powinno być, czyli odcedziłam do chłodnika czysty wywar, bez wygotowanych liści i łodyżek. Wczoraj zjadłam cztery miski, dzisiaj dwie.












niedziela, kwietnia 08, 2012

Galaretkowe pisanki

  • wydmuszki z dziurką z jednej strony
  • galaretka rozpuszczona w szklance wody

Przepis stąd, prosty jak grabie, więc tylko garstka obserwacji.

Jajka umyć, zrobić spore dziurki z mniej spiczastej strony (śrubokręt krzyżakowy się nadaje), zamieszać zawartość wykałaczką i wylać (nadaje się na jajecznicę albo omlet). Nie robić dziurek z dwóch stron. Skorupki wypłukać wodą, zalać wrzątkiem, tak aby wypełniły się w środku. Wypłukać, wysuszyć. Ustawić otworkiem do góry w foremce (np. z folii aluminiowej) i wlać galaretkę. Chciałam zrobić galaretkę w paski, ale niespecjalnie wyszło, a dodatkowo przy obieraniu galaretkowe plastry się rozłączały. Skorupkę obiera się dobrze, zostaje łatwa do ściągnięcia warstwa pergaminu z wewnątrz. Młodzież oznajmiła, że nie chce jaja, chcę galaretkę z truskawkami, mama zrób.