wtorek, czerwca 03, 2014

Syrop z truskawki i rabarbaru

Na bazie tego przepisu zrobiłam dwa rodzaje syropów:

Rabarbarowy

  • 1,5 kg rabarbaru,
  • 350g cukru,
  • 2 łyżki soku z cytryny,
  • szklanka wody
Z takich proporcji wyszły trzy nieduże (ok. 200-230 ml) butelki w uroczym różowym kolorze.

Truskawkowy

  • 1 kg truskawek,
  • 300 g cukru,
  • 2-3 łyżki wody
Wyszły 2 butelki (200-230 ml) pachnącego obłędnie gęstego syropu. W obu przypadkach był wekowany na gorąco, a potem pasteryzowany 20 minut.

Truskawki/rabarbar umyć. Truskawki pozbawić szypułek i liści, rabarbar oczyścić i pokroić na mniejsze kawałki (łatwiej puszczą sok). Wsypać do garnka, najlepiej z grubym dnem, zasypać cukrem i zostawić na jakiś czas (u mnie - 2-3 godziny). Dodać wodę i na małym ogniu gotować ok. 30-40 minut. Dodać sok z cytryny. Przecedzić lekko ostudzone dwa razy przez gęste sitko. Masę truskawkową/rabarbarową można zużyć do ciasta np. drożdżowego.


niedziela, maja 25, 2014

Drożdżowe z niebrudzeniem rąk

Drożdżowe właściwe:

  • 1/2 kg przesianej mąki (pszennej, poznańskiej)
  • 1/4 margaryny - wolę masło, więc dałam masło (rozpuszczone, można w mleku)
  • 1 łyżeczka oleju (rzepakowy)
  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2-3 opakowania suchych drożdży (inżynierem będąc, zasugerowałam się napisem na paczce drożdży 8g, że na pół kilo mąki i dałam 1 paczkę)
  • 1/4 l letniego mleka
Kruszonka:
  • 1/2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 kostki masła / margaryny (wiadomo, masło)

Sekretem moim jest to, że nie cierpię dotykać drożdżowego, więc nie lubię go robić ręcznie (nie, nie ma znaczenia terapeutycznego cierpliwe wygniatanie, jak ohydna, lepka masa okleja mi palce). Stąd maszyna do pieczenia chleba. Tyle dygresji.

Wrzucić do maszyny w kolejności: mleko z roztopionym masłem i olejem, jajka, cukier, sól, przesiana mąka, drożdże. Pozwolić, żeby maszyna wymieszała i wyrosła programem bez pieczenia (w mojej Severin - program 7). Sprawdzać, czy nie wychodzi z pojemnika (u mnie na minutę przed końcem programu ciasto było już niebezpiecznie nad krawędzią). Przełożyć na blachę - starcza na dużą, wstawić do ciepłego piekarnika (ok. 40 stopni) na wyrastanie (ok. 20 minut). W międzyczasie można pokroić owoce (u mnie truskawki i rabarbar) i zrobić kruszonkę. Kruszonkę robi się tak, że wszystkie składniki w temperaturze pokojowej się miesza i palcami kruszy na grudki. Na wyrośnięte ciasto układa się owoce i posypuje kruszonką. W kolejnym międzyczasie rozgrzewa się piekarnik do 175 stopni i piecze ciasto ok. 30-40 minut, aż zacznie się rumienić.

Przepis od Wonderwoman z moimi drobnymi modyfikacjami.

czwartek, maja 08, 2014

Dżem rabarbarowy

  • 2,5 kg oczyszczonych i pokrojonych łodyg rabarbaru
  • 600 g brązowego cukru
  • (A) otarta wyparzona skórka z jednej niewoskowanej cytryny
  • (A) starty świeży imbir - 4-5 cm
  • (B) 10 liści świeżej bazylii

Pokrojony rabarbar zasypać cukrem i zostawić na dłużej w szklanej misce, można na noc. Zagotować i zmniejszyć ogień; gotować przez ok. godzinę, aż się rozpadnie. Dżem robiłam w dwóch wersjach, każdą z połowy masy - wyszło po 3 spore słoiki.

Wersja A: na ostatnie 10 minut gotowania dodać startą dość grubo skórkę z cytryny oraz starty imbir.

Wersja B: na ostatnie 5 minut gotowania dodać pokrojone w paski liście bazylii.









Inspiracje: wersja B, wersja A (czyli tzw. hiram skandynawski, jakakolwiek jest geneza tej nazwy). Oraz publikacja z roku 1984 Zdzisławy Skrodzkiej "Kompoty, dżemy, marynaty" - tu upewniłam się, że rabarbar można przechowywać ze znacznie mniejszą ilością cukru.

I jeszcze w kwestii bezpieczeństwa, bo były pytania. Słoiki myję w zmywarce, potem wyparzam w piekarniku (10-15 minut w 100 stopniach). Pokrywki i uszczelki przecieram spirytusem (kupowanym w sklepie na dole, gdzie panowie przychodzą po setkę i mały tymbark). Studzę odwrócone do góry nogami (chyba że wecki, to wtedy nie odwracam). Pasteryzuję w zasadzie wszystko (albo w piekarniku, albo w kąpieli wodnej). Tak, zawsze poparzę sobie palce.

sobota, marca 01, 2014

Cytrusy

  • 750 g czerwonych pomarańczy bez skóry,
  • 200 g brązowego cukru trzcinowego,
  • 200 ml wody,
  • 3 gwiazdki anyżu,
  • 2 gałązki rozmarynu.

Pomarańcze obrać ze skórki i większości białych błonek, pokroić na mniejsze kawałki. Smażyć w dwóch turach po godzinie, najpierw tylko z cukrem i wodą, potem z przyprawami. 200 g cukru to aż za dużo, bo sycylijskie czerwone pomarańcze są bardzo słodkie - raczej dżem naleśnikowo-kanapkowy. Wyszły dwa nieduże słoiki. I trochę na kanapkę.






  • 1,3 kg niewoskowanych pomarańczy eko,
  • garść pokrojonej w wąskie paski skórki (bez albedo),
  • kilka gwiazdek anyżu,
  • łyżeczka imbiru,
  • szklanka wody,
  • 0,5 kg brązowego cukru trzcinowego.

Skórkę obrać bardzo cienko (np. obieraczką), pokroić w wąskie paski. Pomarańcze smażyć jak wyżej, kiedy zaczną się rozpadać, dodać skórkę i przyprawy. Pomarańcze są słodkie, ale skórka dodaje odrobinę goryczki; dobrze pasuje do serów pleśniowych. Wyszły dwa półlitrowe słoiki.

sobota, września 28, 2013

Sos pomidorowy

Esencja przepisu jest stąd, z drobnymi modyfikacjami:

  • 4 kilo pomidorów
  • 2 spore cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • świeża bazylia
  • 2 marchewki
  • pietruszka
  • 2 czerwone papryki
  • suszone zioła prowansalskie i oregano
  • nieco soli, pieprz

Wyszło 6 słoików (brawa dla copyrightera za " Częściowo przezroczysty; ułatwia znalezienie tego, czego szukasz, nieważne, gdzie stoi słoik") i porcja do dzisiejszych klopsików.













środa, września 11, 2013

... czasem też robi dżem

W tym roku zrobiłam:

Truskawka z rabarbarem





Czarna i czerwona porzeczka



Czerwona porzeczka





Śliwki






Brzoskwinie / morele

Poważnie myślę jeszcze o gruszkach (BO SĄ), a mnie zostały trzy puste, czyste słoiki.

poniedziałek, kwietnia 01, 2013

Ciasto cytrynowe z maślanką

Nie dość, że ciasta z bloga Agnieszki wychodzą mi od ręki, to - dodatkowo - córka moja, kapryśna kulinarnie, spróbowała, zjadła i orzekła, że dobre, zwłaszcza skórka. W przepisie udało mi się nic nie zmienić (również piekłam w formie keksowej 11x24 cm), aczkolwiek robiłam bez syropu.


  • 225 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • skórka starta z 1 cytryny
  • 125 g miękkiego masła
  • 200 g cukru
  • 1/2 łyżeczki aromatu cytrynowego
  • 3 jajka
  • 125 ml maślanki

Nagrzać piekarnik do 170 C, formę wyłożyć papierem do pieczenia (wystarczy; nie smaruję masłem i nie wysypuję bułką, bo mi się nie chce i nie mam bułki tartej).

Masło utrzeć z cukrem, dodać aromat cytrynowy. Potem po jednym jajko, po każdym jajku miksować, żeby było gładkie. Mąkę wymieszaną z proszkiem, solą i skórką z cytryny dodawać porcjami na zmianę z maślanką. Fajne jest to, że brudzi się jedną miskę i można miksować.

Piec 50-60 minut, aż patyczek będzie suchy (w oryginalnym przepisie czas pieczenia jest dłuższy, ale tyle starcza). Pod koniec pieczenia można przykryć ciasto papierem, bo zaczyna się spiekać wierzch.