Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, lipca 14, 2014

Dżem z agrestu i truskawek

Przepis stąd.

  • 1 kg agrestu
  • 1 kg truskawek
  • sok z 2 cytryn
  • 0,75 kg cukru (0,25 kg brązowego muscavado, 0,5 kg białego)

Agrest oczyścić, pozbawić ogonków i szypułek, umyć, zmiksować. Zasypać cukrem i odstawić na 2 godziny (albo dłużej). Truskawki pozbawić szypułek, umyć. Dodać sok z cytryny do masy agrestowej, zagotować. Do gorącego wrzucić truskawki w całości. Gotować ok. 25 minut, wystudzić. Gotowanie powtórzyć. Zaskakująco, smakuje jak dżem z porzeczki.

wtorek, czerwca 03, 2014

Syrop z truskawki i rabarbaru

Na bazie tego przepisu zrobiłam dwa rodzaje syropów:

Rabarbarowy

  • 1,5 kg rabarbaru,
  • 350g cukru,
  • 2 łyżki soku z cytryny,
  • szklanka wody
Z takich proporcji wyszły trzy nieduże (ok. 200-230 ml) butelki w uroczym różowym kolorze.

Truskawkowy

  • 1 kg truskawek,
  • 300 g cukru,
  • 2-3 łyżki wody
Wyszły 2 butelki (200-230 ml) pachnącego obłędnie gęstego syropu. W obu przypadkach był wekowany na gorąco, a potem pasteryzowany 20 minut.

Truskawki/rabarbar umyć. Truskawki pozbawić szypułek i liści, rabarbar oczyścić i pokroić na mniejsze kawałki (łatwiej puszczą sok). Wsypać do garnka, najlepiej z grubym dnem, zasypać cukrem i zostawić na jakiś czas (u mnie - 2-3 godziny). Dodać wodę i na małym ogniu gotować ok. 30-40 minut. Dodać sok z cytryny. Przecedzić lekko ostudzone dwa razy przez gęste sitko. Masę truskawkową/rabarbarową można zużyć do ciasta np. drożdżowego.


niedziela, maja 25, 2014

Drożdżowe z niebrudzeniem rąk

Drożdżowe właściwe:

  • 1/2 kg przesianej mąki (pszennej, poznańskiej)
  • 1/4 margaryny - wolę masło, więc dałam masło (rozpuszczone, można w mleku)
  • 1 łyżeczka oleju (rzepakowy)
  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2-3 opakowania suchych drożdży (inżynierem będąc, zasugerowałam się napisem na paczce drożdży 8g, że na pół kilo mąki i dałam 1 paczkę)
  • 1/4 l letniego mleka
Kruszonka:
  • 1/2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 kostki masła / margaryny (wiadomo, masło)

Sekretem moim jest to, że nie cierpię dotykać drożdżowego, więc nie lubię go robić ręcznie (nie, nie ma znaczenia terapeutycznego cierpliwe wygniatanie, jak ohydna, lepka masa okleja mi palce). Stąd maszyna do pieczenia chleba. Tyle dygresji.

Wrzucić do maszyny w kolejności: mleko z roztopionym masłem i olejem, jajka, cukier, sól, przesiana mąka, drożdże. Pozwolić, żeby maszyna wymieszała i wyrosła programem bez pieczenia (w mojej Severin - program 7). Sprawdzać, czy nie wychodzi z pojemnika (u mnie na minutę przed końcem programu ciasto było już niebezpiecznie nad krawędzią). Przełożyć na blachę - starcza na dużą, wstawić do ciepłego piekarnika (ok. 40 stopni) na wyrastanie (ok. 20 minut). W międzyczasie można pokroić owoce (u mnie truskawki i rabarbar) i zrobić kruszonkę. Kruszonkę robi się tak, że wszystkie składniki w temperaturze pokojowej się miesza i palcami kruszy na grudki. Na wyrośnięte ciasto układa się owoce i posypuje kruszonką. W kolejnym międzyczasie rozgrzewa się piekarnik do 175 stopni i piecze ciasto ok. 30-40 minut, aż zacznie się rumienić.

Przepis od Wonderwoman z moimi drobnymi modyfikacjami.

środa, września 11, 2013

... czasem też robi dżem

W tym roku zrobiłam:

Truskawka z rabarbarem





Czarna i czerwona porzeczka



Czerwona porzeczka





Śliwki






Brzoskwinie / morele

Poważnie myślę jeszcze o gruszkach (BO SĄ), a mnie zostały trzy puste, czyste słoiki.

sobota, czerwca 17, 2006

Mozzarella z truskawkami

  • 2/3 szklanki oliwy extra virgin,
  • 2-3 dag listków mięty,
  • 40 dag truskawek pokrojonych w plasterki,
  • 1 łyżka cukru,
  • 40 dag mozzarelli pokrojonej w plasterki,
  • 2-3 łyżki octu balsamicznego,
  • grubo mielony pieprz.

Miksujemy oliwę z miętą, przykrywamy, wstawiamy do lodówki. W miseczce mieszamy truskawki z cukrem, przykrywamy. Mozzarellę rozkładamy na talerzykach, dookoła układamy truskawki. Ser i truskawki skrapiamy sosem miętowym i octem balsamicznym, posypujemy grubo mielonym pieprzem.

Z oryginalnego przepisu (z gazetowego newslettera) wycięłam cukier, truskawki są wystarczająco słodkie. Oliwy też dałam kilka dużych łyżek, nie wiem, kto przetworzy 2/3 szklanki. Fakt, truskawek i mozzarelli było trochę mniej, po 15-20 dag. Danie jest... dziwne. Smaczne, ciekawe w smaku, ale dziwne. Może to kwestia, że nie znam octu balsamicznego i nie wiem, czy lubię ten smak.