poniedziałek, lipca 21, 2014

O morelach

Po ubiegłym roku okazało się, że brzoskwinie były mniej smaczne niż morele, więc. W tym roku dostałam od żony Y. całą skrzynkę dojrzałych moreli prosto z sadu. Na wspólnej bazie (na 1 kg odpestkowanych i nie obieranych owoców 300 g cukru) zrobiłam cztery odmiany:

  • z suszonym kwiatem lawendy - 3 duże łyżki na 1,5 kg dżemu
  • ze świeżym tymiankiem - listki z ok. 10 gałązek
  • z płatkami migdałowymi i gałką muszkatołową - ok. 75 g płatków i duża łyżka mielonej gałki
  • z cynamonem i imbirem - po dużej łyżce w proszku
















EDIT: Słoiki z pierwszego zdjęcia (BIOWIN) nie są szczelne. Nie używajcie ich do przetworów.

niedziela, lipca 20, 2014

Dżem z mirabelek

Udało mi się kupić w sympatycznej budce warzywno-owocowej na Podolanach (tuż przy rondzie) czerwone mirabelki. Ponieważ - jak słusznie zauważył robiący awanturę pan ("żona mnie wysłała po śliwki do placka, a one nie odchodzą od pestek!") - rzeczywiście wyjęcie pestek było nietrywialne, skorzystałam z rady z przepisu tutaj i zamiast mozolnego wycinania pestek zagotowałam umyte śliwki z odrobiną wody, gotowałam przez 20 minut, po czym z lekko ostudzonej masy wyjęłam bez problemu pestki.

  • 1625 g mirabelek (po usunięciu pestek)
  • 400g cukru

Zagotowane i wypestkowane mirabelki przesypać cukrem i gotować na małym ogniu w kilku turach, aż będą szkliste.

poniedziałek, lipca 14, 2014

Galaretka z białych porzeczek

Przepis bez żadnych zmian z "Przetworów" Ćwierciakiewiczowej:

  • 1 kg oczyszczonej białej porzeczki
  • 1,5 kg cukru
  • 1 szklanka wody
Z cukru i wody zrobić syrop, do wrzącego wrzucić porzeczki. Gotować 10 minut, mieszając. W oryginalnym przepisie najpierw wystudzić, potem dopiero wkładać do słoików. Ja wkładałam na gorąco, a potem jeszcze pasteryzowałam 20 minut na sucho.



PS Tak, wygląda jak żabi skrzek.

Dżem z agrestu i truskawek

Przepis stąd.

  • 1 kg agrestu
  • 1 kg truskawek
  • sok z 2 cytryn
  • 0,75 kg cukru (0,25 kg brązowego muscavado, 0,5 kg białego)

Agrest oczyścić, pozbawić ogonków i szypułek, umyć, zmiksować. Zasypać cukrem i odstawić na 2 godziny (albo dłużej). Truskawki pozbawić szypułek, umyć. Dodać sok z cytryny do masy agrestowej, zagotować. Do gorącego wrzucić truskawki w całości. Gotować ok. 25 minut, wystudzić. Gotowanie powtórzyć. Zaskakująco, smakuje jak dżem z porzeczki.

niedziela, lipca 06, 2014

Czarna porzeczka z maliną

  • 1 kg czarnej porzeczki,
  • 1 kg malin,
  • 0,25 kg brązowego cukru,
  • 0,25 kg białego cukru,
  • 1 laska wanilii,
  • 1 szklanka wody.

Porzeczki pozbawić ogonków (cierpliwi mogą też poobrywać resztki kwiatostanów, a masochiści wypestkować, mnie się nie chciało), umyć. Maliny umyć. Wsypać część cukru, wlać wodę, dodać wanilię przeciętą wzdłuż, zagotować i pogotować 20-30 minut na małym ogniu. Sprawdzić, czy wystarczająco słodkie, ewentualnie dosłodzić. Wystudzić, powtórzyć gotowanie, jeśli wystudzony dżem nie będzie miał odpowiedniej (dość sztywnej) konsystencji.

Słoik ze zdjęcia znalazłam w Tesco, nie wiem, jak ze szczelnością.





Pomysł na składniki pozyskałam od ^dees.

wtorek, czerwca 03, 2014

Syrop z truskawki i rabarbaru

Na bazie tego przepisu zrobiłam dwa rodzaje syropów:

Rabarbarowy

  • 1,5 kg rabarbaru,
  • 350g cukru,
  • 2 łyżki soku z cytryny,
  • szklanka wody
Z takich proporcji wyszły trzy nieduże (ok. 200-230 ml) butelki w uroczym różowym kolorze.

Truskawkowy

  • 1 kg truskawek,
  • 300 g cukru,
  • 2-3 łyżki wody
Wyszły 2 butelki (200-230 ml) pachnącego obłędnie gęstego syropu. W obu przypadkach był wekowany na gorąco, a potem pasteryzowany 20 minut.

Truskawki/rabarbar umyć. Truskawki pozbawić szypułek i liści, rabarbar oczyścić i pokroić na mniejsze kawałki (łatwiej puszczą sok). Wsypać do garnka, najlepiej z grubym dnem, zasypać cukrem i zostawić na jakiś czas (u mnie - 2-3 godziny). Dodać wodę i na małym ogniu gotować ok. 30-40 minut. Dodać sok z cytryny. Przecedzić lekko ostudzone dwa razy przez gęste sitko. Masę truskawkową/rabarbarową można zużyć do ciasta np. drożdżowego.


niedziela, maja 25, 2014

Drożdżowe z niebrudzeniem rąk

Drożdżowe właściwe:

  • 1/2 kg przesianej mąki (pszennej, poznańskiej)
  • 1/4 margaryny - wolę masło, więc dałam masło (rozpuszczone, można w mleku)
  • 1 łyżeczka oleju (rzepakowy)
  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2-3 opakowania suchych drożdży (inżynierem będąc, zasugerowałam się napisem na paczce drożdży 8g, że na pół kilo mąki i dałam 1 paczkę)
  • 1/4 l letniego mleka
Kruszonka:
  • 1/2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 kostki masła / margaryny (wiadomo, masło)

Sekretem moim jest to, że nie cierpię dotykać drożdżowego, więc nie lubię go robić ręcznie (nie, nie ma znaczenia terapeutycznego cierpliwe wygniatanie, jak ohydna, lepka masa okleja mi palce). Stąd maszyna do pieczenia chleba. Tyle dygresji.

Wrzucić do maszyny w kolejności: mleko z roztopionym masłem i olejem, jajka, cukier, sól, przesiana mąka, drożdże. Pozwolić, żeby maszyna wymieszała i wyrosła programem bez pieczenia (w mojej Severin - program 7). Sprawdzać, czy nie wychodzi z pojemnika (u mnie na minutę przed końcem programu ciasto było już niebezpiecznie nad krawędzią). Przełożyć na blachę - starcza na dużą, wstawić do ciepłego piekarnika (ok. 40 stopni) na wyrastanie (ok. 20 minut). W międzyczasie można pokroić owoce (u mnie truskawki i rabarbar) i zrobić kruszonkę. Kruszonkę robi się tak, że wszystkie składniki w temperaturze pokojowej się miesza i palcami kruszy na grudki. Na wyrośnięte ciasto układa się owoce i posypuje kruszonką. W kolejnym międzyczasie rozgrzewa się piekarnik do 175 stopni i piecze ciasto ok. 30-40 minut, aż zacznie się rumienić.

Przepis od Wonderwoman z moimi drobnymi modyfikacjami.